na sam koniec zostawiłam coś naprawdę wyjątkowego – suknię,
w której Ania wystąpiła na balu karnawałowym, nie jest to już więc kreacja
studniówkowa.
sukienka jest zjawiskowa. wiem, że nie powinnam się tak
zachwycać tym, co sama uszyłam, ale na to, jak wygląda suknia, poza moim
wykonaniem ma wpływ jeszcze wiele innych czynników: pomysł, sylwetka,
odpowiednio dobrana tkanina… także z czystym sumieniem mogę się pozachwycać.
tym razem tą rzeczą, dzięki której dość prosta w kroju sukienka wygląda tak dobrze, jest tkanina: jedwab! jedwab w kolorze granatu, sprawiający, że sukienka świetnie się układa, wręcz spływa po ciele. jej dodatkowym atutem jest rozcięcie na plecach i delikatna wstążka. jak (nie)wiele wystarczy do tego, żeby powstała piękna sukienka :)